KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Życie jak burleska
2011.03.03 / V. Valdi
TAGI: felieton V. Valdi
Share |
We dwoje czy na singla? – pyta koleżanka, która nie może się zdecydować. Wychodzić za mąż, czy nie. Ostatnio odesłała z kwitkiem kolejnego kandydata. Czwartego. – Jeszcze nie teraz – przyznała.
Kandydata zrobiło mi się żal. Fajny chłopak. Uczynny, pracowity, spokojny, a nader wszystko – przystojny. W skrócie: bardzo dobry materiał na męża. Koleżanka zresztą nie jest wcale gorsza. Dobra praca w City, już drugie własne mieszkanie (kupiła ruderę, którą przez kilka miesięcy sama remontowała, tak dla frajdy) i uroda, że nie można przejść obojętnie. A jednak – mimo prawie trzydziestu pięciu lat – wcale jej nie śpieszno na ślubny kobierzec. Może nawet nigdy się na niego nie zdecyduje. – Po co? – pyta przewrotnie.

Muszę przyznać, że postępowanie Bożeny trochę mnie dziwi. Gdy poznała swojego ostatniego chłopaka, była taka happy, że nikt ze znajomych nie wiedział, co z tym fantem zrobić. Kilka tygodni wcześniej odprawiła z kwitkiem poprzedniego, przyznając że nie jest jeszcze gotowa na małżeństwo. Gdy przedstawiała nam Patricka, twierdziła, że tym razem chyba ulegnie. Że to już po raz ostatni, że już czas się ustatkować, pomyśleć poważniej o przyszłości. – Zobacz, jaki on słodki – przekonywała. Czy już wtedy wiedziała, że i tego odprawi? Tego nie wiem. Ale przyznaję, że gdy odprawiła, nikogo to nie zaskoczyło. A wszystko było dobrze między nimi aż do momentu, gdy biedaczyna nie wytrzymał i postanowił poprosić ją o rękę. Gdyby tego nie zrobił, pewnie nadal byliby razem. Znowu pojechaliby na szalone wakacje, razem mieszkali. Wszystko byłoby po staremu. Głupek! Powinien wiedzieć! Hm, widocznie nie wiedział...

Co takiego jest w małżeństwie, że coraz mniej osób decyduje się na zmianę stanu cywilnego? Jaka jest różnica pomiędzy małżeństwem a życiem w związku, który nigdy się nie kończy? Wspólny dom, mieszkanie. Wspólne wakacje. Tylko tego jednego papierka brak? Wśród moich znajomych pełno jest takich, co to niby na kocią łapę: nieoficjalnie, na szaro, a jednak na pierwszy rzut oka widać, że są szczęśliwi, że im tak dobrze, wygodnie, fajnie. Że można i tak, inną drogą, być razem. I to przez lata, wiele lat. Albo, jak Bożena, samemu. Teraz przekonuje, że ma dosyć chłopaków, partnerów. Chce trochę sama pobyć. Ja jej nie wierzę.

Na stronie internetowej The Single Life znaleźć można setki opowieści o tym, dlaczego ludzie decydują się na życie w pojedynkę. Opowieści są różne: od tragicznych rozstań z ukochaną (nikt nie chce tego przeżywać po raz kolejny), poprzez opowieści tych, którzy lubią polować w barach, na koncertach, w kinach, internecie, parku (zdziwilibyście się, wiedząc, w jakich to miejscach ludzie potrafią polować!) – tylko po to, by przez noc lub dwie cieszyć się zdobyczą i polowanie zacząć od nowa. Dla samej frajdy polowania. Trafiony, znaczy się zatopiony. Następny proszę.

Są również i tacy, którzy dzięki swojemu ekscentrycznemu zachowaniu nie znajdą nikogo, kto by z nimi kiedykolwiek wytrzymał dłużej niż dzień. Może dwa. Ale są również i tacy, dla których bycie na kocią łapę, bez małżeńskiej smyczy, jest jedyną możliwą drogą, którą da się iść przez życie. W której czują się dobrze, bezpiecznie, szczęśliwie.

Wiem coś o tym. Sam taki jestem. Przekonania nie zmienię.

V. Valdi


Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28430
Tak

23744
84%
Nie

4686
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Rozwód adwokat Wodzisław | nity nierdzewne | opieka osób starszych Jastrzębie Zdrój | pellet Żory | terapeuta Cieszyn
kuchnie wodzisław | liny nierdzewne | Lekarz rodzinny Radlin | podkładki nierdzewne | zabezpieczenia na dachu