Super handel w super kryzysie
November 12, 2008
Po 13 latach planowania i budowy w ubiegłym tygodniu otwarte zostało największe w Europie, w środku miasta, centrum handlowe Westfield. Zlokalizowane przy Shepherd’s Bush, mieści 265 obiektów handlowych, prawie 50 restauracji i kawiarni, a w najbliższej przyszłości ma być otwarte 14-ekranowe kino, luksusowe spa i siłownia.
Koszt budowy wyniósł 1,6 mld funtów. Uroczystego otwarcia dokonał burmistrz Londynu Boris Johnson, tzw. celebrities zapewniały odpowiednią oprawę i rozrywkę dla tłumów, które przybyły tam w dniu otwarcia. W ciągu pierwszego weekendu przez Westfield przewinęło się pół miliona osób, w minioną sobotę trzeba było zamknąć przebudowaną stację Shepherd’s Bush – straciła przepustowość. Londyńczycy zwariowali na punkcie nowego centrum handlowego.
Gdyby jeszcze pięć, sześć lat temu ktoś powiedział, że na Shepherd’s Bush będą waliły tłumy (pomijając koncerty w trzech niegdyś bardzo znanych salach) popukano by się w głowę. Zaniedbana (jak kiedyś Fulham) dzielnica nie nadawała się do turystycznych wypadów czy odwiedzania jej dla przyjemności. Dziś staje się modna, nowoczesna i nie strach już tam wędrować po zapadnięciu zmroku. Wraz z otwarciem ultranowoczesnego centrum handlowego ranga tej dzielnicy (położonej przecież w sąsiedztwie piekielnie drogiego Holland Park) będzie niewątpliwie rosnąć.
Architektura centrum jest fascynująca. Zespół architektów (m.in. z USA) zrobił wszystko, by ogromny teren wyglądał jak na XXI wiek przystało. Szklana przysłona nad tzw. Village jest imponująca. Część jej jest eco-friendly, woda deszczowa ma być regenerowana, naturalne światło przenika do wewnątrz ze ścian i ogromnego sufitu. Skala tego przedsięwzięcia zapiera dech…
Przejść wzdłuż wszystkich sklepów w ciągu paru godzin się nie da. To nie jest Oxford Street. Właścicielom Westfield (media dość enigmatycznie podają ilu ich jest) udało się ściągnąć firmy takie, jak m.in. Versace, Dior, Gucci, Prada, Valentino, obok znanych z głównych ulic miast popularnych i tanich marek, jak Zara, Next czy Topshop. Praktycznie jest tu wszystko dla wszystkich- od tanizny do luksusu, włącznie z „diamentową” firmą De Beers oraz Tiffany & Co. Dla głodnych są zarówno dobre restauracje, jak i tanie bufety, kawiarnie, lodziarnie, szampańskie bary z ostrygami oraz możliwość jedzenia na zewnątrz (jeśli pogoda pozwala). Słowem: dla każdego coś miłego.
Otwarcie Westfield nie odbyło się bez kontrowersji. Jeśli jest jakiś naród w cywilizowanym świecie, który nowości przyjmuje z wielkim oporem, są to zdecydowanie Brytyjczycy. Z jednej strony w nowe miejsce „walą drzwiami i oknami”, z drugiej – natychmiast krytykują, dopóki oczywiście nie przyzwyczają się. Za wielkie, trudno znaleźć odpowiedni sklep, architektura za nowoczesna, okoliczne sklepy zbankrutują, pobliskie High Street Kensington ucierpi, zagrozi to sklepom na Oxford Street i tak dalej, i tak dalej… Korki przy Shepherd’s Bush zablokują drogi wokół, dziesiątki tysięcy klientów Westfield zdewastują okolicę. Katastroficzna wizja na całego. Ale tacy są Anglicy – z jednej strony lubią komfort zakupów pod jednym dachem, z drugiej – snują katastroficzne prognozy. Może więc zamknąć wszelkie shopping centres i powrócić do dawnych czasów, kiedy to miejscowy kupiec doręczał do domów zakupy przez kiepsko opłacanego wyrostka?…
Otwarcie Westfield, poza możliwością zrobienia w jednym miejscu różnego rodzaju zakupów, przyczyni się w znaczący sposób do regeneracji zaniedbanego Shepherd’s Bush – wygląd dzielnicy będzie się zmieniał, będzie więcej policyjnych patroli, kontrolujących sprzedaż narkotyków i prostytucję, czyli będzie można czuć się tam bezpieczniej, może wkrótce dzielnica przestanie wyglądać jak ubogi krewny Holland Park i Notting Hill, a ceny nieruchomości pójdą w górę…
Stefan Gołębiowski
Westfield otwarte jest w ciągu tygodnia od 9.00 do 22.00. W soboty do godz. 20.00, a w niedziele od 12.00 do 18.00. Najbliższa stacja metra Shepherd’s Bush – Central Line oraz Hammersmith & City Line.






Komentarze