Mirosław Bałka w Tate Modern
October 26, 2009 · Drukuj
Oddanie artyście największej przestrzeni wystawienniczej – Hali Turbin w londyńskiej galerii Tate Modern stało się już prawdziwą nobilitacją w świecie sztuki. Dostąpił jej jako dziesiąty z kolei polski rzeźbiarz Mirosław Bałka. Zwykle o nominacji i wernisażu piszą wszystkie najważniejsze gazety, jest to bowiem swoiste wyda-rzenie roku. Tak było i tym razem. Mirosław Bałka zebrał same pochwalne noty. „The Times” autorytatywnie stwierdził „praca polskiego artysty jest najlepszą instalacją, jaka dotychczas została pokazana w Hali Turbin”. Podobnie uważa recenzent „ The Guardian”. O „olbrzymim wrażeniu”, jakie robi praca Bałki czytamy w „The Daily Telegraph”. Natomiast dziennikarz BBC uznał, że oglądanie pracy Bałki to jak spoglądanie w otchłań czarnej dziury”.
Jak To Jest

Fot. Tate Modern
Bez pytajnika, co staje się z pytaniem? Przestaje nimbyć? Przyjmuje wymowę stwierdzenia? Opisu? Stanu rzeczy? Amoże jest otwarciem? Może stwierdzeniem, że jesteśmy w sytuacji pytających, w której nie ma nadziei na odpowiedź. Pytajnik jest znakiem zbędnym. „Pan pyta dlaczego, cała przyroda pyta dlaczego?” –mówi bohater Dostojewskiego. Wiatr od tysiącleci przemieszczający piasek na pustyni. Po co? Ogrom przestrzeni i tej niewyczerpanej energii, znikomość ludzkiego życia. Mirosław Bałka, jak sam opowiadał, tytuł swojej instalacji znalazł w nowojorskiej księgarni – był to tytuł książki Samuela Becketta. „How It Is”, właśnie bez pytajnika. Jak ta instalacja będzie wyglądała, już wiedział, ale nie wiedział, jaką stworzy energię.
Literatura nie po raz pierwszy była inspiracją dla artystów malarzy i rzeźbiarzy. Artyści wizualni mogą w Becketcie dostrzegać swojego mistrza duchowego. Tym bardziej Bałka, u którego na początku jego twórczości pojawiały się rozpoznawalne elementy z kultury lokalnej, symbole religijne. Były to też instalacje, ale zawierające łatwą do rozszyfrowania narrację. W późniejszym okresie narracji już nie ma, podobnie jak u Becketta. Religijność przechodzi w duchowość, znikają symbole, dochodzi do korzystania ze środków coraz bardziej minimalistycznych, a w zasadzie lepszym określeniem jest – środków niezbędnych. W najlepiej znanym utworze Becketta narracja to zaledwie strzępy indywidualnych losów bohaterów.Każdy zapamiętał ich stan oczekiwania, niepewności i przeświadczenia, że czekać muszą, choć nie bardzo wiedzą na kogo czekają. W zderzeniu z instalacją Mirosława Bałki, trudno inaczej nazwać to niezwykłe doświadczenie – uczestnik pozbawiony jest doświadczeń estetycznych, co paradoksalnie odbywa się w galerii, która ma nam dostarczać takich wrażeń.

Fot. Tate Modern
Wielka Hala Turbin, przestrzeń kiedyś wypełniona, racjonalnie zaprojektowana, spełniająca zaplanowane funkcje. Po aadaptowaniu elektrowni na galerię sztuki, architekci Herzog i de Meuron pozostawiają przestrzeń, ale pozbawiają ją pierwotnej funkcji i nie znajdują nowej. Ogromna hala. Po co? Instalacja Bałki jest bezpośrednim nawiązaniem do tej przestrzeni, często oswajanej przez zakochane pary, bawiące się dzieci. Na wyciągnięcie ręki widzimy najbliższą osobę, może szukamy wzrokiem czegoś dalej, ale zwykle zapominamy o tej przestrzeni, jak o wielu innych rzeczach.
Instalacja Bałki przybliża ten oderwany i nieokreślony przedmiot – przestrzeń. A dzieje się to za sprawą rzeczy bardzo konkretnej i w kształcie nawet znanej, każdemu coś przypomina. Ale to jeszcze nie koniec eksperymentu, któremu zostaliśmy poddani przez artystę. Uchylony bok czworoboku zaprasza do środka czarnej otchłani.Oglądając ją z zewnątrz, wiemy, że jest pojemna, idziemy dalej, powoli odzyskujemy zdolność poruszania się, idziemy dalej, do końca. Kiedy odwracamy głowę, z odległości kilkunastu metrów w poświacie otwartego boku widzimy ludzkie kontury. To kolejne doświadczenie, tym razem pieczary Platona. Innych widoków i doznań nie ma. Po co? A po co budowali nasi przodkowie monumentalne świątynie? Mirosław Bałka przywrócił sztuce duchowość. A nam poczucie ułomności.
Grzegorz Małkiewicz





Recenzja autorstwa Pana Zdzicha jest dostepna na:
http://falsze.blox.pl/2010/01/Falsze-na-niedziele-Miroslaw-Balka-w-Tate-Modern.html