Szansa na sukces

May 4, 2009 · Drukuj

Polski zespół rockowy Why Not Here zakwalifikował się do półfinału prestiżowego konkursu muzycznego Emergenza.  W londyńskim świecie muzycznym o zespole robi się coraz głośniej. Mimo że istnieje dopiero od kilku miesięcy, zdołał już podbić serca wielu fanów.

Miłośnicy kapeli mieli okazję obejrzeć ją na żywo 2 marca. Tego wieczoru, na scenie znajdującego się w Camden klubu Purple Turtle, oprócz Why Not Here swój talent zaprezentowało kilka innych zespołów. Ich występ odbywał się w ramach Emergenzy, prestiżowego  konkursu promującego nowe talenty.

Poziom wykonawców był bardzo wysoki. To już druga tura w bieżącej edycji konkursu. Tak daleko doszły jedynie naprawdę dobre zespoły, przecisnąwszy się przez gęste sito eliminacji. Sama muzyka, jeśli chodzi o gatunki, była bardzo różna. Przeważały różnorakie odmiany metalu. Jednak oprócz tego na scenie pojawił się również Mohamad Islam, grający etniczny pop, zabarwiony muzułmańską nutą. A także band, którego źródeł inspiracji doszukiwać można by się w twórczości takich bandów jak Prong czy Primus. Jednak mocno zakręcone rytmy najwyraźniej nie przypadły do gustu publiczności. A w walce o przejście do kolejnego etapu „podobanie się” słuchaczom jest najważniejsze. To właśnie oni są jurorami Emergenzy. Oba zespoły znalazły się ostatecznie w dole tabeli, bez szans na przejście do majowego półfinału.

why-not-here

›› Why Not Here powstał we wrześniu 2008 roku. Tworzą go: Paweł Majewski – wokal, kompozycje, teksty; Krzysztof Adamowski – perkusja; Mateusz Tomasiewicz – gitara, kompozycje, Sebastian Swillo – gitara; w zespole gra jeden Bułgar, Ed Yordanov – bas. Więcej informacji na: www.why-not-here.com oraz www.myspace.com/whynotherecom

Na ich tle Why Not Here wypadł bardzo dobrze. Kapela wyszła na scenę jako trzecia bądź czwarta. To był chyba najlepszy moment na występ. Publiczność zdążyła juz nieco rozgrzać się tym, co przedstawiły inne zespoły i żywiołowo reagowała na to, co się dzieje na scenie. Atmosferę podgrzewało dodatkowo spore stadko polskich fanów, których przybywa wraz z kolejnymi koncertami Why Not Here. Również i tym razem ich nie zabrakło. I to właśnie oni porwali za sobą resztę widzów.

Zespoły dysponowały ograniczonym czasem na prezentację swych umiejętności. Dlatego z pewnością nie każdemu udało się w pełni rozwinąć skrzydła. Why Not Here wykorzystali swoją szansę znakomicie. Podbili serca zgromadzonego w Purple Turtle tłumu zarówno techniką gry, jak i brawurowym wykonaniem utworów. I nic w tym dziwnego. Każdy z członków kapeli ma za sobą wieloletnie doświadczenie sceniczne. Zaś Paweł, lider zespołu, jest urodzonym showmanem. Wplecenie w repertuar coveru popularnego kawałka sprawiło, że publika „jadła zespołowi z ręki”. W kraju o bogatych tradycjach artystycznych, który oglądał narodziny wszystkich gatunków muzycznych ubiegłego półwiecza, granie mocnego rocka, opartego na twardych, gitarowych riffach, zawsze spotka się z uznaniem i trafi do serc słuchaczy.

Rock? Punk? Metal? – To wszystko już było – ktoś powie. Tak. Było. Ale też – jest. Trwa nadal. I – na ile potrafią nam pokazać takie imprezy, jak Emergenza – mają się naprawdę nieźle. Na występy kapel gitarowych publika wali tabunami. Widać, że ludzie są zmęczeni chałturą, jaką w ich uszy leją rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne. I po prostu chcą posłuchać czegoś autentycznego, zagranego na żywo, a nie z playbacku, i dla nich – a nie dla kasy.

W odróżnieniu od popowego błotka, w którym gwiazdy  jednorazowego użytku produkowane są w masowych ilościach przez zatrudnionych w wielkich koncernach muzycznych magików zajmujących się sprzedażą, w świecie rocka można zostać KIMŚ niezależnie od tego, czy jest się w stanie zapełnić stadion, czy też tylko przydomowy garaż rodziców. Oddanych fanów może mieć nawet stosunkowo mało znany band. Bo miarą jego artyzmu będzie włożone w muzykę serce i talent, a nie miliony dolarów, wpompowanych przez speców od reklamy w wyprodukowanie kolejnej pary śpiewających cycków.

Zespół Why Not Here nie zamierza spocząć na laurach, po zakwalifikowaniu się do półfinałów Emergenzy. Wręcz przeciwnie – panowie piszą nowe utwory, kręcą teledysk (zapis wideo z ich marcowego koncertu już jest dostępny na stronie myspace kapeli) i dużo ćwiczą przed kolejnym etapem. Piątego maja ponownie wejdą na scenę. Tym razem,po to, by walczyć o miejsce w finałach konkursu. A także, by – jak zawsze – dać słuchaczom kawał dobrego, szczerego rocka. Koncert będzie miał miejsce w klubie Dingwalls w Camden.

Jako jeden z niewielu słuchaczy, miałem już przyjemność zapoznać się z kilkoma najnowszymi utworami kapeli. Robią bardzo dobre wrażenie, mimo że jak na razie istnieją jedynie w wersji demo. Dlatego wiem, że zespół może nas bardzo mile zaskoczyć, jeśli zdecyduje się któryś z tych kawałków wykonać na żywo. W każdym razie – już odliczam dni dzielące mnie od występu Why Not Here, bo mam pewność, że przyszłość należy do nich. Jeśli więc nie chcecie przegapić prawdziwej rockowej uczty – musicie zjawić się na ich koncercie.

PS. Właśnie dowiedziałem się, że telewizja BBC zaprosiła Why Not Here do występu 4 maja. Nie znam jeszcze szczegółów tego przedsięwzięcia. Jednak wygląda na to, że niezależnie od sukcesów scenicznych, zespół został dostrzeżony przez mainstreamowe media brytyjskie. Wróży mu to jak najlepiej na przyszłość i żywię nadzieję, że wykorzysta swoją szansę jak najlepiej.

Alex Sławiński

Polska grupa rockowa zakwalifikowana przez telewizję BBC do wzięcia udziału w Immigrant Song Contest – Eurowizyjnym konkursie dla emigrantów w Wielkiej Brytanii.

Czwartego maja, w jednym z londyńskich klubów na Soho, odbyły się nagrania do programu telewizyjnego Immigrant Song Contest. Wśród sześciu kapel walczących o pierwsze miejsce znalazła się polska grupa rockowa WHY NOT HERE. Konkursanci wykonywali piosenki wybrane przez BBC, które wygrywały Eurowizje w latach poprzednich. Why Not Here zagrał utwór “Make up your mind up” Buck Fizz.

Zapowiedź konkursu można już zobaczyć na stronie internetowej BBC, natomiast emisja w telewizji będzie miała miejsce od 11go do 14go maja. Telewidzowie będą mogli oddać głos na wybraną kapelę poprzez internet i prawdopodobnie drogą smsową. Poniżej zamieszczamy tekst, który zespół wysłał swoim fanom w newsletterze:

Dobra. Do tej pory to byl sekret ale teraz mozemy juz wam powiedziec, ze nasza kapela wziela udzial w organizowanym przez brytyjska telewizje BBC konkursie – Immigrant Song Contest.

Nagrania odbyly sie 4 Maja w jednym z londynskich klubów na Soho oraz tydzien wczesniej. BBC filmowalo nas podczas naszej pracy, jednego z koncertów oraz zycia rodzinnego. Na koniec zagralismy piosenke która otrzymalismy od nich na jakis tydzien “przed” – Bucks Fizz “Making Your Mind Up” która w 1981 roku wygrala dla Wielkiej Brytanii Eurowizje (tu mozecie zobaczyc oryginal – http://www.youtube.com/watch?v=pACePi441ds ).

Piosenka jest super, ale jest lekko … z tamtych lat …. a my jestesmy kapela rockowa, wiec bylo to naprawde wielkie wyzwanie aby przerobic ja na “rockowo” i mamy nadzieje, ze zrobilismy to calkiem niezle.

Oczywiscie, jak to bywa, byly pewne drobne przeszkody. Pawel od kilku dni chorowal i aby móc w ogóle zaspiewac byl doslownie karmiony przez prezentera BBC paracetamolem, Eddie i Kriss mieli tego dnia dosc silny atak “choroby filipinskiej” a Seba w tym dniu dowiedzial sie, ze bedzie tata. Tylko Mat czul sie dobrze, wiec sami widzicie, ze mielismy kilka przeszkód do pokonania.

Tak czy inaczej udalo sie nam i jestesmy z tego szalenie dumni.

Pod tym linkiem mozecie obejrzec “zajawke” do programu BBC -

http://news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/newsnight/8040980.stm

Caly program bedzie emitowany w BBC w przyszlym tygodniu (pomiedzy 11 a 14 Maja). Mamy oczywiscie nadzieje, ze mozemy liczyc na wasze glosy – przynajmniej te przez internet.

W.N.H.

Grupa Why Not Here powstała we wrześniu 2008 roku w Londynie. W jej skład wchodzi czterech Polaków oraz jeden Bułgar.

Paweł Majewski – wokal, kompozycje, teksty (urodzony w Olecku, życiowo związany z Giżyckiem i Gołdapią)
Mateusz Tomasiewicz – gitary, kompozycje (pochodzi z Czarnej Tarnowskiej)
Sebastian Swiłło – gitary (pochodzi z Gniezna)
Eddie Yardanov – gitara basowa (Bułgaria)
Krzysztof Adamowski – perkusja (pochodzi z Bełżca k. Zamościa)

Choć istnieją krótko, to mogą się już pochwalić drobnymi sukcesami, jak udział w brytyjskich półfinałach prestiżowegop festiwalu muzycznego Emergenza, gdzie zajęli czwarte miejsce. Muzyka jaką wykonują to wypadkowa klasycznego rocka oraz melodyjnego haevy metalu. Za swoje inspiracje podają Van Halen, Whitesnake, Motley Crue, Metallica, Iron Maiden czy nawet The Doors.

Monika Majewska

strony zespołu:

http://www.why-not-here.com

http://www.myspace.com/whynotherecom

Komentarze

One Response to “Szansa na sukces”

  1. Marta Kosicka on May 8th, 2009 9:35 am

    Byłam na koncercie. Chłopaki zagrali super i nie mówie tego bo jestem Polką a oni Polakami. Po prostu tak jak autor artykułu napisał: wokalista urodzony showmen, a grupa dynamit.
    Niestety zajeli 3 lub 4 miejsce co na 8 kapel jest przecież i tak sukcesem.

    Szoda tylko że nasza Polska publiczność nie dopisała. Kapele które wygrały miały dosłownie setki fanów i przy nich Polska – tak na około 60 osób – grupa wyglądała mizernie.

    To po raz kolejny daje mi to dowód na dwie sprawy.

    1. Mamy bardzo utalentowanych ludzi tylko trzeba dać im szansę
    2. Tej szansy nigdy nie dostaną od swoich rodaków

    Przykre ale prawdziwe.

Got something to say?